L'Oreal Colorista Spray 1-day color

Kolorowe włosy kojarzą mi się przede wszystkim z wakacjami, to wtedy mamy trochę wolnego czy to od pracy, czy od szkoły i często decydujemy się na małe szaleństwo. W tym roku dopadło ono także i mnie, więc nie zastanawiając się długo zakupiłam jeden z produktów do koloryzacji i... ogromnie się rozczarowałam.



Już od dłuższego czasu bardzo podobają mi się szare włosy, zakochałam się także w pastelowych różach i fioletach, jednak nie mam na tyle odwagi, by od razu skoczyć na głęboką wodę i poddać się koloryzacji farbą. Dlatego też idealnym rozwiązaniem wydały mi się jednodniowe spray'e L'Oreal Colorista. Pomyślałam, że dzięki nim sprawdzę czy poszczególne kolory do mnie pasują i przy okazji zyskam fajny efekt np. na imprezę, czy sesję na bloga. I to był błąd, ten produkt to chyba jeden z największych bubli, na który się natknęłam, zaraz podsumuję go w paru punktach i sami się o tym przekonacie. 

  • Spray daje słaby kolor nawet na jasnym blondzie.
  • Z włosów zrobił mi szopę, sprawił, że były one suche, posklejane i nieprzyjemne w dotyku.
  • Produkt cały czas wręcz osypywał mi się z włosów, zamiast koloru, zyskałam na głowie tonę brokatu.
  • Z każdą chwilą barwy jeszcze bardziej blakły, po jakiejś godzinie moja głowa wyglądała bardziej na brudna i zakurzoną, niż pofarbowaną.
  • Kwota ponad 20 złotych, którą trzeba zapłacić za opakowanie ledwo starczające na włosy średniej długości również jest mało zabawna. 


Powyższe zdjęcie przedstawia efekt zaraz po spryskaniu włosów, potem było już tylko gorzej... Marka wywaliła kupę kasy na reklamę, bo szum dookoła tej linii był naprawdę duży, ale zapomnieli chyba o najważniejszym - produkcie. Choć powiem Wam, że mimo rozczarowania jakie mnie spotkało mam ochotę wypróbować farby z serii Colorista, może te są lepsze?

6 komentarzy:

  1. Słyszałam że farby są spoko. Efekt faktycznie marny.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooo kurczę, a ja sama superlatywy o nich czytałam, nawet sama miałam ochotę zaszaleć, a tu proszę, taki psikus :O
    Aż jestem zaskoczona, a szkoda, bo potracą przez to wiele klientek :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kupiłam ten spray, chyba nawet ten sam fiolet i to jest jakaś totalna porażka! Widziałam też u innych, że te spraye nie robią absolutnie nic, więc szkoda kasy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiepsko :/ O farbach słyszałam skrajne opinie. Jedni są zachwyceni, a drudzy mówią, że dramat :D Ale tak jest zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tez ich próbowałam , jedynie ciemne spraye mają sens, jak ten o którym pisałam u siebie http://koloromanka.com/index.php/2017/07/03/opener-2017-stylizacje/

    OdpowiedzUsuń

1. Baardzo dziękuję za każdy komentarz, ale ten prawdziwy, nie napisany tylko dla promocji własnego bloga! : )
2. Jeśli coś Wam się nie podoba, nie bójcie się o tym napisać, wolę konstruktywną krytykę, niż sztuczne słodzenie.
3. Nie uznaję OBS/OBS!
4. Staram się odwiedzać i komentować Wasze blogi, więc spokojnie. : )