Dzisiaj przygotowałam dla Was tutorial prościutkiej makramowej bransoletki.
Zdjęcia są jakie są, bo pochodzą jeszcze z poprzedniego bloga, a wtedy byłam głupia i zapisywałam je w bardzo małych rozmiarach, przez co teraz przy zwiększaniu 'szumią'. Ale przyznam się bez bicia, że nie chce mi się robić ich od początku, więc jakoś przeżyję jakość, a raczej jej niedobór. : )
Co do samej makramy...
"Makrama– sztuka wiązania sznurków, bez użycia igieł, drutów lub szydełka. Znana już w starożytności.
Stosując ją można wyplatać wiele rzeczy poczynając od kwietników, poprzez naszyjniki, makaty ścienne, kończąc na torebkach i plecakach. Do wyrobu przedmiotów za pomocą technik makramy można używać nici lnianych, konopnych, jedwabnych, sizalu i innych.
Bransoletki „meksykanki”, zwane też „bransoletkami przyjaźni”, są przykładem zastosowania podstawowychwęzłówmakramy do tworzenia biżuterii zmuliny."
Zdjęcia chyba dojść jasno przedstawiają etapy postępowania, gdyby któraś z Was miała jakikolwiek problem, pytajcie, służę pomocą! : )
Bransoletka to model czysto instruktażowy, więc specjalnie piękna nie jest, ale jeśli się postaracie, naprawdę możecie stworzyć cudeńka. : p
Zmienili mi plan zajęć na uczelni, będę musiała zjawiać się tam tylko 3 razy w tygodniu... może nawet 2! Dzięki temu nic nie stoi na przeszkodzie, abym wcieliła w życie moje plany związane z poszukiwaniem pracy!
Kolejna super wiadomość - w sobotę jedziemy na wycieczkę do Torunia! : )
Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze, bo od poniedziałku za oknem tylko chmury i deszcz. : (
Co do zdjęć - są jeszcze z niedzieli, podskoczyłam do opuszczonego basenu, który miał stanowić świetną scenerię, ale jestem z nich średnio zadowolona. Koszula się zlewa a i sam basen zapamiętałam nieco inaczej. Za to bardzo podobają mi się zdjęcia z alejki skąpanej w słońcu. : )
Metky :
Koszula - Reserved (dział męski)
Top - H&M%
Szorty - Bershka
Buty - Vans
Zegarek - no name
Właśnie baaardzo się zdenerwowałam podczas walki z rozmiarem zdjęć, więc na chwilę obecną muszą zostać, jakie są... Ale widziałabym je nieco większe. : )
P.S. Wybaczcie, że tyle 'skakanych' zdjęć, ale nie mogłam się zdecydować. : p
Sassy (http://sassycarolyn.blogspot.com/), na początku jeszcze raz dziękuję Ci za nominację kochana! To bardzo miłe, że komuś podoba się to co robię i jest ze mną na bieżąco, szczególnie kiedy człowiek nie bloguje dla statystyk i współpracy, tylko ceni prawdziwych odbiorców. : )
O co właściwie chodzi?
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
No to zaczynamy!
1. Dlaczego założyłaś bloga?
Bardzo lubię bawić się modą, ale nie wystarczało mi jedynie chodzenie na zakupy i wymyślanie 'co by tu dzisiaj założyć'. Chciałam zrobić coś więcej, więc stworzyłam swoją małą przestrzeń, w której jest to możliwe. Mam z tego ogromną frajdę i chociaż prowadzenie bloga zajmuje naprawdę sporo czasu i nieraz jak szalona lecę na zdjęcia, a potem obrabiam je po nocach, to nie zamierzam rezygnować. : )
2. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?
Pewnie nikogo nie zaskoczę, kiedy powiem, że największą frajdę sprawiają mi spotkania ze znajomymi, oczywiście mogłabym spędzać całe dnie z moim G., biegać na zdjęcia i podróżooować! Uwielbiam wszelkie wycieczki - te małe i te duże. Nie muszę od razu jechać za granicę, wystarczą mi zapomniane ruiny zamku w mojej okolicy, czy piękny dworek. Kocham zwiedzać zarówno miasta, jak i wszelkie twory przyrody. A moim największym marzeniem jest wycieczka do NY! <3
3. Na czyj koncert chciałabyś iść?
MUSE! Byłam raz i baardzo miło to wspominam, więc chciałabym powtórki, oczywiście w tym samym towarzystwie. ; *
4. Jaki tytuł ma film, na którego premierę czekasz?
ZdecydowanieIgrzyska śmierci: Kosogłos.
Chociaż w ten weekend mamy zamiar wybrać się na horror Annabelle ijego też jestem bardzo ciekawa, gdyż jest to niskobudżetowy spin-off Obecności. Co to oznacza? Producenci postanowili wykorzystać popularność, jaką zdobył pierwszy z filmów i wypuścić produkcję, mającą przybliżyć nam historię pewnej lalki, która pojawiła się właśnie w Obecności. Dodam, iż jest to jeden z trzech mających powstać spin-off'ów - każdy będzie opisywał losy jednego z opętanych tworów z kolekcji Warrenów. Może horrory nie należą do najambitniejszego z gatunków filmowych, a większość z nich powiela tylko utarte schematy, ale lubię ten dreszczyk, kiedy ogląda się je w kinie!
5. Jaki masz aktualnie telefon?
LG L7, ale marzy mi się coś z lepszym aparatem!
6. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach?
Słynne obs/obs i poklikasz w linki?!
7. Jakie są Twoje ulubione blogi?
Nie mam konkretnego, lubię zaglądać do różnych dziewczyn i chłopaków i znajdować u nich coś, co mnie zaskoczy, czy zainspiruje. Jeśli chodzi o tematykę, to moda, DIY, lifestyle i podróże.
8. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
Kocham całą serię Harrego Pottera, bo kojarzy mi się z dzieciństwem, co ciekawe jako 10/11 latka, równolegle z przygodami nastoletniego czarodzieja przetrawiałam historię ludzi, którzy trafili do obozów koncentracyjnych np. Pięć lat kacetu Stanisława Grzesiuka.
Dodatkowo trylogie Igrzyska śmierci i Dary anioła
9. W jakim województwie mieszkasz?
łódzkim
10. Jak określiłabyś swój styl ubierania?
Bardzo zróżnicowany, raz wyglądam jak chłopczyca, natomiast drugiego dnia mam ochotę na sukienkę i koturny. Dużo zależy od mojego nastroju. : )
11. Czy jest coś, czego żałujesz?
Zwykle żałuję, że tak późno wzięłam się za naukę! : D
Ja nie nominuję nikogo konkretnego, bo do zabawy chciałabym zaprosić każdego, kto ma ochotę odpowiedzieć na moje pytania! Pewnie w ten sposób doprowadzę do tego, że nikt się za nie nie weźmie, ale trudno! : )
1. W jakim kraju chciałabyś mieszkać?
2. Pies czy kot?
3. Co studiujesz, bądź na jakie studia chciałabyś się dostać w przyszłości?
4. Jakie są Twoje ulubione filmy?
5. Czy masz jakieś hobby (nie licząc bloga)?
6. Lumpeks, czy zwykły sklep?
7. Dżin spełni Twoje 3 życzenia, o co poprosisz?
8. Jaki kolor dominuje w Twoim pokoju?
9. Ulubiony dodatek?
10. Jakie 3 cechy charakteru najbardziej denerwują Cię w ludziach?
Na początku chciałam oświadczyć, że dałam radę! Jestem dalej w grze i to bez żadnego warunku! : D Chcę Wam baardzo podziękować za wszystkie trzymane kciuki, pomogły! : *
Dzisiaj przychodzę do Was z outfit'owym postem, ale po głowie kręci mi się już kilka innych myśli, więc mam nadzieję, że mimo powrotu na zajęcia (który już niebawem), zacznę nareszcie dodawać wpisy częściej i regularnie! Zdradzę Wam, że zajrzymy do świata filmu, wskoczy tu pewnie jakieś DIY oraz moje odpowiedzi na pytania z LBA, do którego nominowała mnie SASSY. Wskakujcie na jej bloga! http://sassycarolyn.blogspot.com/ : )
Co do dzisiejszego zestawu... jest on trochę jak złudzenie optyczne - oczy oszukują Wasze mózgi. : D
Może Wam się wydawać, że mam na sobie dwukolorową sukienkę, czy też bluzkę i spódniczkę. Natomiast ja wymyśliłam sobie, że na granatową sukienkę założę amarantową bluzkę, gdyż zakochałam się w zestawieniu tych dwóch kolorów. Dodatkowo wydawało mi się, że sama sukienka byłaby nudna, a że nie ma rękawów, chyba bym w niej zamarzła, więc postanowiłam rozwiązać sytuację w ten sposób. Jedynym mankamentem mojego wymysłu jest odznaczenie, które robi się na wysokości biustu, gdyż bluzka jest podwinięta, ale nie rzuca się to specjalnie w oczy, więc jakoś przeżyję. : )
Metky :
Sukienka - Stradivarius
Bluzka - Terranova
Płaszcz - Bershka
Buty - H&M
Naszyjnik - no name
Szczerze mówiąc robiąc zdjęcia na szybko, byłam pewna, że nie będę miała z czego wybrać... na szczęście ostatecznie mogę stwierdzić, że nie jest źle! : )
Byłam dzisiaj na uczelni, czy efekt moich zmagań będzie satysfakcjonujący dowiem się jutro. W razie czego jeszcze dwa egzaminy. Tona notatek na za dwa dni i książka 600 stron na 23.09!
Mimo wszystko postanowiłam Was odwiedzić! Nie nadrobię jeszcze zaległości na Waszych blogach, ale dodam coś, żeby tutaj nie osiadła metrowa warstwa kurzu. : )
Koniec gadania!
Teraz...
zdjęcia,
zdjęcia,
zdjęcia! : )
Wpadam tylko na chwilkę!
Ostatni post 10 dni temu, a kolejny musi jeszcze poczekać... Nadszedł WRZESIEŃ i dopadło mnie to, co większość LENIWYCH STUDENTÓW tego miesiąca dopaść musi. : p
Więc trzymajcie za mnie KCIUKI, bo jeśli chodzi o zaliczenie ćwiczeń z finansów, to szczęście zdecydowanie mi się przyda. : )
Jak tylko będę miała to za sobą... z pozytywnym, czy negatywnym skutkiem, to wracam do Was z jakąś nowością! I nadrabiam zaległości, bo z Waszym szaleńczym tempem dodawania nowych postów, trochę mi się tego nazbiera. : )
Dodatkowo koncert w piątek, szwendanie się po Manu w niedzielę i jeeszcze jeden koncert, czyli tak jak lubię. : )
Ale najpierw foty zestawu, a później kilka słów o koncertach. : )
Tak kolorowo-cukierkowo na pożegnanie lata, a raczej letnich temperatur. ; )
Metky :
Spodnie - C&A %
Sweter - C&A sh
Koszula - Black Bow
Buty - Vans
Mało zdjęć, bo i czasu na więcej brakowało. Mogło nie być i tych, ale uparłam się i wywalczyłam chociaż kilka. : )
O koncertach dużo pisać nie będę... załączę jedno wiele mówiące zdjęcie i dodam, że choć wielką fanką reggae nie jestem (pojechałam tam głównie ze względu na Bob One'a i jego ostatnią płytę), to wybujałam, naskakałam i nakrzyczałam się za wszystkie czasy. : p
Co do niedzielnego koncertu zespołu Bracia, to był on już o wiele bardziej spontaniczny, a i emocje z nim związane dużo mniejsze. : p Wracaliśmy z Łodzi, było po drodze, więc zajechaliśmy. ; )