A teraz z innej beczki. Uwielbiam spontaniczne działania, dlatego jestem bardzo zadowolona z wczorajszego dnia. Wstałam o 10 i sądziłam, że niedziela zleci nam na obijaniu się, leniwym spacerowaniu i oglądaniu filmów. Jednak za 4 godziny wylądowałam na występie Kabaretu pod Wyrwigroszem, a wieczorem na koncercie Lata Zet i Dwójki w Uniejowie. W sumie nie jaram się żadnymi Afromental'ami, LemOn'ami, czy Pectus'ami, dlatego największą frajdą były oczywiście FAJERWERKI, na które mogłabym się gapić godzinami. : )
To już chyba powoli staje się tradycją, że posty, które zamierzam dodać w weekend i tak lądują tu w poniedziałki. : )
Ale i tak jestem zadowolona, bo mam dla Was świeże outfit'owe mięsko. : p
Set mocno siedzi w męskim stylu.
Lubię takie klimaty, kiedyś właściwie kompletnie omijałam sukienki, spódniczki, czy koroneczki i odnajdywałam się wyłącznie w tego rodzaju zestawach.
Nadal kiedy chodzę po sklepach specjalnie nie zwracam uwagi na granicę między działem damskim, a męskim, więc chyba nikogo nie zdziwi, że bluza i koszula pochodzą właśnie z tego drugiego. ; )
Metky :
Bluza - Reserved
Koszula - Terranova
Spodnie - Stradivarius
Buty - Vans
Słuchawki - Panasonic
Napoju nie reklamuję... niedobry był. : p
ENJOY! : )









.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)