Dzisiaj przygotowałam dla Was dwie rzeczy - po pierwsze, jak łatwo się domyślić już po tytule wpisu - pewną opowieść, po drugie - nowy outfit, więc zaczynajmy! :)
Pobudka, Magda z chęcią biegnie do łazienki, żeby przygotować się do wyjścia. Dziewczyna dba o siebie, umie zrobić ładny makijaż, a w szafie ma sporo ciuchów, w których wygląda świetnie. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest idealna, ale potrafi sobie radzić ze swoimi niedoskonałościami.
Asia zwleka się z łóżka z myślą, że znowu musi spojrzeć w lustro i jak co dzień zobaczy w nim tę samą znienawidzoną twarz. Ma w nosie makijaż i modę, nic nie zrobi z niej ślicznotki, jest brzydka i tyle.
Magda codziennie przemierza ulice z uśmiechem na twarzy, czuje na sobie spojrzenia facetów i kobiet, które zazdroszczą jej figury, albo podziwiają super buty. Jest pewna siebie, a to jeszcze bardziej poprawia jej humor. Uwielbia chodzić na imprezy, na jednej z nich poznała swojego chłopaka, z którym jest już od 6 lat.
Asia wciąż czuje się obserwowana, ludzie z pewnością gapią się na nią i myślą o tym jaka jest nieatrakcyjna, nabijają się za jej plecami, dlatego większość wolnego czasu spędza w domu. Nie chodzi na imprezy, nie spotyka się ze znajomymi, nigdy nie miała chłopaka, ale co w tym dziwnego, kto chciałby być z taką brzydulą?
Magda jest modelką, kiedyś znajomy ze studiów, który 'zna branżę' powiedział jej, że ma nietypową urodę i nadawałaby się na modelkę. Posłuchała go, spróbowała i udało się! Uwielbia tę pracę, wciąż się rozwija i zdobywa coraz lepsze zlecenia.
Asia miała w życiu podobną sytuację, znajomy również doradził jej modeling, jednak uznała to za nabijanie się i zerwała z nim kontakt. Dziewczyna pracuje w call center, nie znosi tej roboty, zarabia grosze, ale co innego mogłaby robić?
A teraz pora na najlepsze - Magda i Asia to ta sama dziewczyna!
W pierwszej wersji zaakceptowała swoje wady, pokochała siebie taką, jaka jest. Spełnia marzenia i wierzy w to, że niemożliwe nie istnieje. Próbuje wielu rzeczy, cieszy się życiem, znalazła miłość i znajomych. I chociaż jak każdy miewa gorsze momenty, to jest szczęśliwa.
W drugim przypadku dziewczyna kompletnie nie wierzy w siebie, ma masę kompleksów, z którymi nawet nie stara się walczyć. Pogodziła się z tym, że już zawsze będzie sama i nic dobrego jej w życiu nie spotka.
Niesamowite, prawda? Jak różnie może potoczyć się nasze życie, jak wiele zależy od naszego nastawienia. Jak wiele może dać nam pewność siebie, samoakceptacja i świadomość własnej wartości. Zaskakujące ile murów sami stawiamy na swojej drodze myśląc - jestem za brzydka, za głupia, za słaba, nie dam rady. A co Ty już straciłeś w ten sposób?
Mam na sobie:
sweter - TUTAJ
spodnie - no name (sh)
buty - KupButy.com
kapelusz - TUTAJ
torebka - TUTAJ
Niesamowite jak wiele zależy od naszego nastawienia do świata :)
OdpowiedzUsuńSuper wyglądasz, fajne poncho <3
---------------------------
http://fashionelja.pl
bardzo fajny ten sweter:)
OdpowiedzUsuńŚwietny sweter i kapelusz:) ślicznie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńŚwietny sweter i świetne przedstawienie historyjki bardzo mi się spodobała i w sumie ja byłam jedną z tych postaci później zmieniłam się w tą "ładniejszą" poprzez nastawienie do życia :)
OdpowiedzUsuńhttp://allegiant997.blogspot.com/2016/10/oh-oh-oh-twinkledeals-3.html
Ja chyba całe życie powoli zmieniam się z Asi w Magdę, super, że Tb też się to udało! :)
UsuńMasz rację. Pozytywne nastawienie i otwarcie się na świat to już pierwszy krok, by odnieść sukces. Bardzo podoba mi się zaprezentowana stylizacja :)
OdpowiedzUsuńOtóż to, dziękuję! :)
UsuńDokładnie! Akceptacja siebie, to droga do szczęścia!
OdpowiedzUsuńświetny sweter :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zestawienie <3
OdpowiedzUsuńKochana wygladasz rewelacyjne , śliczne zdjecia <3
OdpowiedzUsuńhttp://xthy.blogspot.com/
Świetny post,bardzo mądrze do tego podeszłaś i to napisałaś.
OdpowiedzUsuńW sumie nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób i nie myślałam, jak wiele nastawienie może zmienić ;)
Śliczne zdjęcia! :)
BY-KAYLA-BLOG.BLOGSPOT.COM-KLIK
Super, że moje bazgroły się podobają, dziękuję! :)
Usuńjakie śliczne te ponczo, ładny ma wzór :)
OdpowiedzUsuńJa byłam kiedys taka Asia, teraz jestem Magda. I w sumie fajnie się składa bo nawet mam tak naprawdę na imię
OdpowiedzUsuńmagdawiglusz.blogspot.com
To faktycznie idealnie się złożyło. :) Ja właściwie przez całe życie powoli przeobrażam się z Asi w Magdę. :)
UsuńTwój blog robi wrażenie <3
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że osiągniesz sukces :)
czekam na więcej !
http://kaarollkaa.blogspot.com/
Ojej, dziękuję! <3 :)
UsuńNajlepsze jest to, że można być wypadkową Magdy i Asi, w sensie jedną dziewczyną, która sprawiając na ulicy i wśród ludzi wrażenie pewnej siebie, przebojowej i uchodzącej za w dużym stopniu atrakcyjną, a jednocześnie całkowicie niewierzącej w siebie na gruncie zawodowym i osobistym ;)
OdpowiedzUsuńWiem to z doświadczenia, bo codziennie łapię się na tym w kontaktach z innymi ludźmi ;) Zawsze zdumieniem napawa mnie to, za kogo bierze mnie ogół, a jaka jestem naprawdę ;P W sensie - jak bardzo łatwo jest udawać kogoś pewnego siebie, nawet nie udając, ile zmienia strój, makijaż, ton głosu... Dla siebie samej i osób bliskich zawsze człowiek zachowuje się o wiele inaczej, niż dla innych.
Ej, miałam zamawiać ten sweter z Zafula, ale teraz to już lipa ;P
Haha, jeśli o mnie chodzi, to śmiało zamawiaj, nie jestem z tych, którym nie pasuje, że ktoś kupił coś identycznego. Z resztą i tak niedługo bd mieszkać jakieś tysiąc kilometrów stąd, więc pewnie na siebie w nim nie wpadniemy. :D
UsuńChyba każda z nas ma w sobie trochę z Magdy i trochę z Asi. Te dwie osoby mieszają się w nas i faktycznie wszystko zależy od naszego nastawienia. Chyba ciężko jest być całe życie jak Magda i zdecydowanie beznadziejnie jest spędzić całe życie jako Asia. Dążenie do samoakceptacji i praca nad wiarą w siebie jest bardzo ważnym elementem w życiu :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna stylizacja!
Pozdrawiam cieplutko i w wolnej chwili zapraszam do mnie ekstra-introwertyczka.blogspot.com
Dziękuję, miło mi, że się podoba! :) Dokładnie, takie Asie i Magdy w czystej postaci na pewno są rzadsze, niż ich mieszanki. :)
UsuńŚwietny ten sweter, taki ponczowaty :D Ostatnio kupiłam sobie coś podobnego, ale w klasycznej czerni i niestety bez frędzelków :<
OdpowiedzUsuńA można być miksem Magdy i Asi? xD Czytając to właśnie miałam takie rozdwojenie jaźni. ;)
Pozdrawiam
VIOLET END
Dziękuję, taka klasyczna czerń też jest bardzo fajna, no i pasuje praktycznie do wszystkiego. :) Jasne, że można, ja w poście pokazałam dwa skrajne przypadki, ale bardzo często zdarza się, że jesteśmy ich mieszanką. :)
UsuńRewelacyjne pierwsze zdjęcie! WOW. Poncho-sweter extra i w ogóle bardzo fajna cała stylizacja - kapelusz, torebka i buty na duży +. Całość BARDZO BARDZO dobra. Szkoda że nie udało ci się zrobić wszystkich zdjęć przy jednakowym oświetleniu i w jednakowej scenerii (tej miejskiej, bo jest rewelacyjna).
OdpowiedzUsuńDziękuję, bardzo mi miło, szczególnie, że uwielbiam Twoje stylizacje! :) Co do światła też nad tym ubolewam, ale mogliśmy zrobić zdjęcia tylko w momencie, kiedy słońce było dość ostre. Wolałam popstrykać w różnych miejscach, przy różnym jego natężeniu, bo nie wiedziałam, czy wszystkie zdjęcia będą nadawały się do publikacji i w razie problemów z obróbka, nie chciałam zostać z niczym. :)
Usuńsuper narzutka :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie to opisałaś! takiej Magdy brak na co dzień wielu z nas w sobie. btw a ponczo jest prześliczne;)
OdpowiedzUsuńZakochałam się w tej stylizacji :)
OdpowiedzUsuńPięknie wszystko dobrane :)
Ciekawy wpis, pewnie wiele z nas ma podobnie! Ważne, żeby pokonać i zaakceptować swoje kompleksy i żyć zgodnie ze sobą i być szczęśliwą. Ale do tego potrzeba dojrzeć! Pięknie wyglądasz!
OdpowiedzUsuń